Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koronka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koronka. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 sierpnia 2015

Turkusowy chustecznik

Witajcie,

Jakiś czas temu zaczęłam robić ten chustecznik, ale wtedy jakoś opuściłą mnie wena i tak czekał, aż go w końcu skończyłam.

Górę pomalowałam turkusową farbą kredową, wykończyłam koronką malowaną od szablonu.

Dół pomalowany na biało, na każdym boku niezapominajki z papieru ryżowego. a do tego całość spękana i wypełniona srebrną porporiną.

Przez środek turkusowa tasiemka a do tego takie fantazyjne dekorki z wycinanki.net





I co myślicie? Może być? 
Ja już będę uciekać żeby wykorzystać pogodę i jeszcze jakieś zdjęcia porobić...
Pozdrawiam serdecznie i dziękuje za wizyty tu u mnie.





wtorek, 17 marca 2015

Koronkowy chustecznik

Dzisiaj będzie przerwa krótka od jajek...
bo mam do pokazania chustecznik koronkowy, zrobiony po pierwsze dla teściowej a po drugie na wyzwanie, ale o tym za chwilę...

Skromnie powiem, że jestem z niego dumna. Pierwszy raz mam wrażenie, że cieniowanie i wtopienie serwetki w tło mi wyszło!!!
A więc jak widać serwetkowe kwiaty przykleiłam w rogach a potem doamlowywałam całe tło.

Kwiaty wydawały mi się nieco blade na serwetce, więc też je podkreśliłam odbrobiną różu, fioletu i bieli, a listki podkreśliłam delikatnie turkusem.

Koronkę na moim chusteczniku postanowiłam namalować...a do tego celu użyłąm szablonu, gdyż aż takich zdolności nie mam żeby malować tak precyzyjnie od ręki. A resztę dołu wymalowałąm nierównym brązem i pociągnełam suchym beżem, bardzo delikatnie.

Oglądając chusteczniki innych zauważyłam, że mało kto maluje je w środku. jednak mi wydałał się nieskończony i tak postanowiłąm działąć. Ścianki pociągnęłam bejcą w kolorze kości słoniowej. a wysuwaną deseczkę zrobiłąm na bogato.

Z jednej strony taki sam motyw jak na wieczku chustecznika...i znowu cieniowanie

...a zdrugiej brąz...a na dokładkę odbiłam sobię taki fajny napis "handmade"

W ten sposób można sobie tą deseczkę odwracać w dowolny sposób jak komu pasuje.














I co myślicie? Może taki być?
Chyba może chociaż zdjęcia nie są najlepsze bo pogoda jest okropna i strasznie ciemno na zewnątrz, ale czasu mało zostało, do końca wyzwania do którego zgłaszam mój koronkowy chustecznik...

tyle na dziś a jutro wracają jaja...
Pozdrowienia serdeczne w ten okropny deszczowy dzień...












wtorek, 6 stycznia 2015

Ze złotymi reliefami

Jakiś czas temu robiłam taką szkatułke ze złoceniami robionymi konturówką.

Malowałam ją ciemno brązową bejcą a następnie białą farbą akrylową, która została trochę wytarta.

Na wieczku użylam papieru ryżowego do kilku detali - dama i róże w rogach.
Rogi zostały trochę popękane i postarzone patyną w płynie. A dodatkowo przy pomocy szablona odbiłam jeszcze róże pod zdjęciem z damą. A na koniec poszła w ruch złota konturówka i tak powstały zawijasy i podkreślenia.

Pudełeczko dostało też koronkę z różanym guziczkiem też lekko złoconym.




W środku zostało brązowe.

I już. Strasznie się przy tej skrzynce męczyłam a i tak z efektu końcowego na 100 % nie jestem zadowolona, i tylko mam nazieję, że po prostu czasem tak jest i już...

Wszytkich pozdrawiam, dziekuje za komentarze.

A w moim jeszcze bardzo skromnym gronie witam panią Basie ;), która jest ze mna już jakiś czas a teraz już oficjalnie - dziękuje ;)





sobota, 27 grudnia 2014

Z koronką...

Witam po świętach, mam nadzieję, że wszystkim miło minęły.
Mnie owszem, było dużo jedzenia i radości.

Ostatnio zrobiłam takie pudełeczko z koronką. Właściwie sobie na nim probowałam takiego ciapania farbami. I wyszło tak.


Ciapałąm różnymi odcieniami rózu i filetu zaczynając od najjaśniejszego, używając gąbek róznych a nawet pomiętej folii aluminiowej.

Na wieczku serwetka z dziewczynkami, tez z odrobina kolorow liliowych. Dookoła dziewczynki obrysowałam konturówka i dodatkowo perełkami w płynie.

Same dziewczynki tez zostały potraktowane spękaczem i perłową porporiną.

Środek został biały, ale nie mogłam się oprzeć żeby czymś delikatnym nie ozdobić, więc padło na perełki.

I gotowe.
Do końca roku pozostało kilka dni, osobiście moje palny to dom i dzidziuś (tatuś dzidziusia pracuje w nocy), ale skoro już po świętach to można wyciagnąc pedzle, farby i serwetki i sobie tworzyć spokojnie ;) Happy times

Pozdrawiam i dziekuje za przemiłe komentarze i wizyty na moim blogu.