Witajcie,
Nie umię się powstrzymać i muszę Wam pokazać kolejne moje pudełeczko.
Mam jeszcze tydzień do najpierw wyjazdu do Krakowa, a potem przeprowadzki. Jak już wspomniałam chyba w komentarzu na czas mojej nieobecności w domu mam przygotowane kilka rzeczy do pokazywania. Nie chciałabym mieć przerwy w blogowaniu, bo sprawia mi to coraz większą przyjemność, a do tego buszowanie po Waszych blogach jest niezwykle inspirujące ;)
Mam nadzieję, że wystarczy mi moich pudełeczek do czasu aż znów zasiądę z moimi pędzlami.
A tymczasem chwalę się moim pudełeczkiem, które chyba mogę nazwać VINTAGE ;)
Jak myślicie, moge?
A czemu Vintage? Bo głównym moim motywem była tu taka oto dziewczynka z kolekcji papieru ryżowego podpisanej vintage. Moją tu dziewczynkę otoczyłam różami. Wszystko starałam się trochę postarzyć patyną i dodałam też kropek. Wiecie, że mam wrażenie, że takie kropki taki efekt, że kurz jak już się zdarzy nie rzuca się tak w oczy;)
Dodatkowo dodałam złotą ramkę, a jakieś takie gałązki wystające z bukietów róż podkreśliłam perełkami.
A dół obwiązałąm fantazyjną kokardą właśnoręcznie wykonaną. Jak myślicie? Może być?
Środek tym razem bez zdobień, bo i tak ich tu dużo, no i oczywiście jest błysk...a jak.
Moja mama się zakochałą w tym pudełeczku, dlatego dla niej też coś zrobiłąm w tym stylu, ale o tym kiedy indziej.
Powiem Wam jeszcze, że ruszyły świetne wyzwania u Zuzy z DECU Style i u Danusi z Moje Cuda Cudeńka, a ja w moim decoupagowym szaleństwie postanowiłam jeszcze po nocach coś tam stworzyć i się zabawić z innymi;)
Kochani serdecznie dziękuje za Wasze przemiłe komentzarze, każde słowo jest na wagę złota. Witam też wszystkich nowych obserwatorów. Pomału robimy się jedna rękodzilniczą rodzinką ;)
(myślę, że mogę tak powiedzieć)...
Miłego Dnia- Marta ;)