Pokazywanie postów oznaczonych etykietą vintage. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą vintage. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 marca 2015

Złote jajo z dziewczynką

Witam w ten piękny słoneczny dzień;)

Powstało u mnie jescze jedno złote jajo, tym razem z pewną śliczną dziewczynką...

Dziewczynce dostały sie spękania, wypełnione złotą porporiną. Wogóle stwierdzam, że z porporiną najlepiej mi się pracuje jeśli chodzi o wypełnienie spękań a Wam?
Poza tym dla kontrastu otoczyłam ją perłową konturówką.

Z tyłu relief...czyli znowu się trochę bawiłam i ćwiczyłam rękę, a efekt oceńcie sami ;)






I to by była ostatnia z drewnianych pisanek...szału nie ma, ale coś innego owszem ;)
Zresztą jak już tu wspominałam i ja i Wy praktyka czyni mistrza ;)

Ja tymczasem zmykam życząc udanego tygodnia Wam wszystkim jak i sobie samej ;)
I jeszcze dziękuje za wizyty...odwiedziliście mnie już ponad 10 000 razy!!! WOW
DZIĘKUJE






czwartek, 19 marca 2015

Złote jajo i próba reliefów

Witajcie,

Wracam do pisanek, a dzisiaj pokaże Wam jajo, które było robione na próbę, ale chyba całkiem fajnie wyszło...

Jajo jest duże i styropianowe, niestety miało wade potężną - takie jakby wgniecienie, a że nie chicało mi się go zwracać bo kupione przez internet to postanowiłam na nim poćwiczyć robienie reliefów...ręcznych tych razem a nie od szablonu.

Napierw je wymalowałam na biało i ołówkiem narysowałam sobie takie różne zawijasy, bo niestety ale tak wprawnej ręki nie mam żeby konturówka od razu rysować.
Próbowalam trzech różnych preparatów, żeby narysować fajne wypukłę reliefy:
pastę strukturalną - niestey w moich rękach to była porażka,
pearl pena - i tu reliefy były za mało wypukłe,
i w kóńcu preparatu Daily Art-3D varnish - i to było to!!!!

Potem znów pomalowałam na biało całość i zaczęłam zabawę ze złotą pastą antyczną oraz patyną...

Po polakierowaniu i dokładnym wysuszeniu dodałąm trochę koloru- turkusowej farby akrylowej, dla podkreślenia reliefów.





I tak sobie lakierując stwierdziłam, że decu jajo to nie jset, ani też żadne mistrzostwo, bo niedociągnięć cała masa, ale efekt końcowy w sumie mi się spodobał na tyle, że oto Wam go pokazuje ;)


I jak myślicie, będzie coś ze mnie i z tych reliefów? Próbować dalej?
Ja sobie dam szansę i jeszcze popróbuję ;)

A na koniec chciałam tylko przywitać nowe osoby i podziękować, za Wasze liczne wizyty ;)







środa, 25 lutego 2015

Urodzinowe dla mamy

Witajcie,

Moja mama bardzo lubi takie troche romantyczno-vintage klimaty, a że miała w lutym urodziny to zrobiłam dla niej takie romantyczne pudełko na drobiazgi.

Góra była malowana na kremowo najpierw, potem kleiłam moje motywy - te trzy kobitki i róże- oba to papiery ryżowe. 

Tło przyciemniłam i pokropkowałam, jednak nie jest to cieniowanie bo z tego jestem jeszcze bardzo cienka....

Górne rogi ozdobiłąm ornamentami zakupionymi w sklepie wycinanka.net, są śliczne i wogóle zakochałam się w tym sklepie.










Dół bejcowałam, ale co to był za kolor....zabijam a nie pamiętam (a że wciąż jestem poza domem to nie mogę sprawdzić) i dodatkowo ozdobiłam motywm malowanym od szablonu...

A teraz środek...nie śmiejcie się ale jeszcze nie robiłąm transferu, więc napis wszystkiego najlepszego pisałam ręcznie a do tego atrament mi się rozpłynął przy N...niestety nie mialąm czasu tego porpawiać ale mama mi to wybaczyłą ;)

I oto jest prezent od serca, mała rzecz a cieszy...

Pozdrawiam Was kochani, dziękuje za wasze miłe słowa pod motylkiem. I jeszcze dodam, bo ktoś mnie prosił, żeby usunąc jakąs tam opcje przy dodawaniu komentarza...Nie wim czemu tam jakieś hasła czasem wyskakują ale pozmieniałam trochę ustawienia i chyba będzie ok....
Trochę jest to dla mnie czarna magia, czasem spędzam pół dnia żeby sobie coś dodać hihi, no ale nic na razie działą i jest jak jest....

miłego popołudnia







poniedziałek, 2 lutego 2015

Chyba mogę nazwać Vintage...

Witajcie,

Nie umię się powstrzymać i muszę Wam pokazać kolejne moje pudełeczko.
Mam jeszcze tydzień do najpierw wyjazdu do Krakowa, a potem przeprowadzki. Jak już wspomniałam chyba w komentarzu na czas mojej nieobecności w domu mam przygotowane kilka rzeczy do pokazywania. Nie chciałabym mieć przerwy w blogowaniu, bo sprawia mi to coraz większą przyjemność, a do tego buszowanie po Waszych blogach jest niezwykle inspirujące ;)
Mam nadzieję, że wystarczy mi moich pudełeczek do czasu aż znów zasiądę z moimi pędzlami.

A tymczasem chwalę się moim pudełeczkiem, które chyba mogę nazwać VINTAGE ;)
Jak myślicie, moge?

A czemu Vintage? Bo głównym moim motywem była tu taka oto dziewczynka z kolekcji papieru ryżowego podpisanej vintage. Moją tu dziewczynkę otoczyłam różami. Wszystko starałam się trochę postarzyć patyną i dodałam też kropek. Wiecie, że mam wrażenie, że takie kropki taki efekt, że kurz jak już się zdarzy nie rzuca się tak w oczy;)

Dodatkowo dodałam złotą ramkę, a jakieś takie gałązki wystające z bukietów róż podkreśliłam perełkami.










A dół obwiązałąm fantazyjną kokardą właśnoręcznie wykonaną. Jak myślicie? Może być?


Środek tym razem bez zdobień, bo i tak ich tu dużo, no i oczywiście jest błysk...a jak.


Moja mama się zakochałą w tym pudełeczku, dlatego dla niej też coś zrobiłąm w tym stylu, ale o tym kiedy indziej.

Powiem Wam jeszcze, że ruszyły świetne wyzwania u Zuzy z DECU Style i u Danusi z Moje Cuda Cudeńka, a ja w moim decoupagowym szaleństwie postanowiłam jeszcze po nocach coś tam stworzyć i się zabawić z innymi;)

Kochani serdecznie dziękuje za Wasze przemiłe komentzarze, każde słowo jest na wagę złota. Witam też wszystkich nowych obserwatorów. Pomału robimy się jedna rękodzilniczą rodzinką ;)
(myślę, że mogę tak powiedzieć)...

Miłego Dnia-  Marta ;)









piątek, 30 stycznia 2015

Moja pierwsza butelka w stylu Vintage

Witam Was kochani i kochane 

Od jakiegoś czasu przyglądam się różnym butelkom w stylu decoupage. Niektóre dech zapierają w piersiach, takie są śliczne. Długo się zastanawiałam nad tym czy samej się za to zabierać, i tak w przerwie między produkcją zaproszeń powstała moja pierwsza butelka w dodatku w stylu vintage.

Właściwie zainspirowałam się tutorialem Moniki z reverie-art.co.uk ( która, też prowadzi sklep w UK) i jest przemiłą osobą, która chętnie się dzieli swoją wiedzą z innymi. Monika zrobiła pudełko a ja w podobny sposób postanowiłąm ozdobić swoją pierwszą butelkę.


Po krótce opowiem Wam jak powstawała.
I tak najpierw cała butelka oklejona została pomiętymi kawałeczkami gazety, po czym całość pomalowana na biało. Potem zaznaczyłam sobie ołówiek gdzie będę przyklejac mój motyw a resztę pomalowałam na brąz. Potem już była zabawa porporiną i patyną w ciapanie i nadanie ciekawego koloru.  Sam obrazek został spękany i też pociapany patyną.

Obrysowałam go też dookoła złotą konturówką a raczej okropkowałam. Natomiast tył butelki jest pusty zdobi go tylko ciekawa myślę struktura.











Butelka nie jst idealna, ale efekt jest na tyle ciekawy, że będę robić ich więcej....aż będę w pełni zadowolona. Marzy mi się cała pułka takich butelek o różnych kształtach i teksturach.


To by było na tyle dzisiaj. Zdradzę jeszcze, że przede mną ogromne zmiany życiowe, i niedługo dokładnie wam opisze co to takiego mnie czeka.

Tymczasem miłego weekendu, oczywiście nie zapominam wszystkim podziękować za wizyty i komentarze a także przywitać wszystkich nowych obserwatorów ;)







piątek, 23 stycznia 2015

Romantyczne

Dziś z samego rana przedstawiam moje romantyczne pudełeczko...

W sumie całkiem sporo się tu dzieje. Generalnie wogóle nie miałam pomysłu jak to zrobić, a wyszło tak. 

Najpierw całość pomalowałam na biało, dwa razy, po czym było szlifowanie.
Następnie wieczko okleiłam serwetką- w całości z jakimiś napisami.
Po wyschnięciu, na środek poszedł papier ryżowy z takim obrazkiem przedstawiającym parę z dawnych lat w restauracji.


W rogach odbiłam stempelki, używając do tego białej farby i mam wrażenie, że to tworzy taka niby koronkę. W rogach też trafiło się kilka czarnych kropek robionych starą szczoteczą do zębów.
Potem było lakierowanie, lakierowanie...dużo lakierowania....
A na koniec przy użyciu perełek w plynie i konturówki powstały takie "esy-floresy" dookoła pary.



A całość wieczka zrobiona jest na połysk..




Potem był dól. Też malowany na biało i lakierowany, ale tym razem na matowo.
Do tego z każdej strony powstał relief z pasty strukturalnej, dodatkowo lekko przybrudzony srebrną porporiną i pastą antyczną w kolorze: białe złoto.




Środek natomiast został biały i tylko na wieczku trafiło sie kilka esów-floresów robionych konturówką.


I tak bez pomysłu wyszło takie sobie romantyczne pudełeczko....

Serdecznie dziękuje za wizyty i komentarze!!!!
Witam nowych obserwatorów z google+!!!
Życzę miłego weekendu!!!
I do zobaczenia wkrótce ;)